Opowiadanie Amelki z 8B (nowe)
Uczniowie klasy 8b na lekcji j.polskiego mieli za zadanie napisać opowiadanie, w którym wcielą się w bohatera lektury obowiązkowej i przeżyją przygodę z bohaterami innej lektury. Poniżej znajdziecie świetne opowiadanie napisane przez Amelkę, zapraszamy do czytania :)
- Jak masz na imię? – spytałem spokojnie, z nadzieją na to, że będzie
on moim kolejnym przyjacielem z tej planety.
- jestem Filon, a ty ?
- Mały Książę
Zbieraliśmy razem maliny.
Filon opowiadał mi o sobie.
Nie znałem go dobrze, ale
wydawało mi się, że jest wrażliwy.
Po chwili usłyszeliśmy
szelest, bałem się, że może to być wilk lub niedźwiedź, lecz zza drzewa wyszła
piękna, młoda dziewczyna. Była to blondynka o jasnej karnacji. W ręce trzymała
pusty dzbanek. Bardzo się ucieszyła. Początkowo myślałem, że to dlatego, że nas
zobaczyła, ale okazało się, że chodziło jej tylko o maliny. Pospiesznie zaczęła
zbierać je do dzbanka mówiąc:
- Walczymy z siostrą o
serce Kirkora. Która szybciej przyniesie mu dzban pełen malin, będzie mogła
wyjść za niego.
Widziałem jak Filon
patrzy na dziewczynę, byłem niemal pewny, że mu się spodobała.
- Myślę, że nie musisz
zbierać malin, aby znaleźć miłość swojego życia.
Chłopak spojrzał na mnie
szczęśliwie, po czym poklepał mnie po ramieniu, dając do zrozumienia, że mogę
mówić dalej.
- Gdybyś oddała maliny
siostrze, obie byłybyście szczęśliwe.
- Tak uważasz?
Nie zdążyłem nic
powiedzie, ponieważ wyprzedził mnie Filon.
- Tak.
Gdy to powiedział Alina
spojrzała na niego wstydliwie
i zaczerwieniła się. Wskoczyła w jego objęcia
wyrzucając za siebie, już pełny malin, dzbanek. Postanowiliśmy razem, wrócić do
chaty wdowy, aby powiedzieć wszystkim o zaistniałym wydarzeniu. Po drodze spotkaliśmy brunetkę,
trzymającą dzbanek. Była to Balladyna.
- Siostrzyczko, obie
będziemy szczęśliwe – powiedziała Alina.
- Nieprawda! – wyszeptała
ze złością Balladyna.
Zobaczyliśmy, niemal
jednocześnie, że dziewczyna trzyma nóż.
Widziałem w oczach
Filona, że jest przerażony. Nie wiedziałem, co robić, ale byłem potrzebny, aby
żadnej z dziewczyn nic się nie stało.
- Stój! – mówiąc to
stanąłęm pomiędzy dziewczynami. Wspólnie wytłumaczyliśmy Balladynie co się
wydarzyło, po czym razem
z nią wyruszyliśmy do chaty.
Chata
była mała, było po niej widać, że ma swoje lata. Razem z innymi opowiedziałem
wdowie oraz Kirkorowi, o tym, co wydarzyło się w lesie. Matka dziewczyn była w
szoku, w przeciwieństwie do Kirkora, który postanowił, że dzisiaj odbędzie się
podwójny ślub i wesele. Wszyscy zaczęli się do niego szykować, a ja mogłem
wrócić do Róży, aby jej opowiedzieć nową przygodę.
Opowiadanie Amelki z klasy 8b
Uczniowie klasy 8b na lekcji j.polskiego mieli za zadanie napisać opowiadanie,
w którym przeżyją przygodę z bohaterem lektury obowiązkowej w jego świecie. Poniżej znajdziecie świetne opowiadanie napisane przez Amelkę, zapraszamy do lektury :)
Uwielbiam
czytać, ale nie dlatego przyszłam do biblioteki. Ciągnęło mnie do złotych kul
ułożonych w piramidę na środku podłogi. Ostrożnie położyłam palec na jednej z
nich. Ostatnim razem zadziałało. Czy tak stanie się i teraz? Moim marzeniem
było, aby przenieść się do świata Kopciuszka. Chciałam zobaczyć siebie w
pięknej sukni balowej i ładnie ułożonych włosach. Gdy otworzyłam oczy, okazało
się, że siedzę na podłodze, a obok mnie leży list owinięty złotą wstążką „dokładnie
taki sam jak ostatno”- pomyślałam, po czym zaczęłam go czytać. Okazało się, że żeby
wrócić do domu musze zrobić co w mojej mocy, aby nie doszło do ślubu Klary
i
Wacława. Wiedziałam już, że jestem w „Zemście”.
Ostrożnie wstałam i zaczęłam chodzić powoli po zamku. Po
chwili zobaczyłam w jednej z sal Cześnika Raptusiewicza, który siedział przy
stole i Papkina, który czytał swój testament. Nie chciałam im przerywać, więc
stanęłam z boku, ale jeden z nich nagle mnie zauważył i spytał:
- Co ty tu robisz ?
- Wiem, że to może być
dziwne, ale przybyłam z misją. Twoja siostrzenica chce wziąć ślub, a ja musze
jej w tym przeszkodzić.- odpowiadam, starając się nie wyglądać na
przestraszoną.
Cześnik właśnie stanął za
mną z zaczerwienioną twarzą
i zmarszczonymi brwiami. Pomyślałam początkowo, że
mnie wygna ze swojej połowy zamku, ale on się uśmiechnął się
i powiedział:
- W takim razie trzeba ci
w tym pomóc.
Spojrzałam na Papkina,
który przeglądał szafę. Po chwili wyjął
z niej piękną zieloną suknię z bufiastymi rękawami. Ubrałam ją, a następnie związałam
włosy w piękny warkocz.
- Teraz wyglądasz, jakbyś
mieszkała tu od zawsze. - Papkin, mówiąc to, wstał i pokazał mi ruchem głowy,
abym poszła z nim zwiedzać zamek. Był on bardzo klimatyczny, szlachecki.
W korytarzu
było czuć zapach kurzu, a wnętrza zdobiły piękne, stare meble. W międzyczasie
Papkin opowiadał mi o sporze
o mur, a także o walkach, w których brał udział.
Doskonale wiedziałam o tym, że to nieprawda, ale nie miałam serca mu
o tym
powiedzieć.
Po około godzinie wróciliśmy do Cześnika, na kolację
i wtedy
postanowiliśmy ustalić plan działania. Mieliśmy dwie opcje:
a) miałam rozkochać w sobie Wacława i uciec razem z nim
z zamku przed ślubem,
b) w czasie ślubu, lub chwilę przed nim powiedzieć Klarze
o dawnym romansie Wacława i Podstoliny.
Od
kilku dni mieszkałam w zamku jak gdyby nigdy nic. Każdemu mówiłam, że jestem
kuzynką Papkina, która przyjechała go odwiedzić. W tym czasie rozmawiałam z
Klarą, zdobyłam jej zaufanie i zżyłam się z nią.
Nastał
dzień ślubu. Po śniadaniu poszłam do sypialni Klary, aby pomóc jej w
przygotowaniach. Układałam jej włosy, wplatając w nie różne kwiaty, a ona w tym
czasie mi opowiadała. Mówiła o swojej miłości do Wacława, o jego oczach, w
których widziała troskę
i ciepło. Było mi smutno z powodu, że muszę zepsuć ślub, ale wiedziałam że nie mam
innego wyjścia.
Wybiła
godzina piąta. Ja ścierałam pot z czoła, byłam zestresowana sytuacją. Po chwili
wbiegłam na salę, krzycząc:
- Nie zgadzam się! On cię nie kocha, Klaro.
Dziewczyna zaskoczona odwróciła się w moją
stronę. Ze łzami w oczach wyszeptała ciche:
- To prawda?
Wacław nie zdążył nic odpowiedzieć, bo do
akcji wkroczył Papkin, mówiąc:
- On miał romans z Podstoliną!
Klara spojrzała na Wacława, który nie był w stanie nic powiedzieć. Zapadłą niezręczna cisza.
- Kocham cię, nie interesuje mnie twój
dawny romans
z Podstoliną.- powiedziała Klara, po czym podeszła do
niego
i go pocałowała. Ja wyszłam z sali, zobaczyłam, że czekają tam na mnie
złote kule. Dotknęłam jednej z nich i zamknęłam oczy. Po chwili pojawiłam się w
bibliotece a w mojej ręce był taki sam list jak wcześniej. Na dole kartki
pojawiło się zdanie:
„Nie każda wygrana kończy się sukcesem,
tak samo jak nie każda misja kończy się porażką”.
Po
przeczytaniu tego uśmiechnełam się. Zrozumiałam, że prawdziwej miłości nic nie
powstrzyma.
Natalka z 8a recenzuje dla Was :)
Trylogia
Flaw(less)
Marta
Łabęcka
Historia dzieciaków z Moreton rozpoczyna się od
opowiedzenia Wam ich historii
w pierwszym tomie – „ Flaw(less) ”.
„ All of Your Flaws ” przypomina o ich
przeszłości,
a „ Despite Your (im)perfections ” kończy trylogię dotrzymaniem złożonej wcześniej obietnicy.
To
opowieść o paczce przyjaciół, których połączy rodzinna więź.
Będą
wspólnie iść przez życie, popełniać błędy oraz uczyć się dorosłości.


.jpg)
.jpg)


